poniedziałek, 6 maja 2013

Z wizytą u dzika.

Wczoraj tato powiedział, że niedaleko naszego domu, mieszkają jacyś ludzie, którzy hodują dziki i daniele. Postanowiliśmy, że całą rodziną wybierzemy się tam na spacer, żeby popatrzeć na zwierzęta. Wzięłam oczywiście lustrzankę, w celu zrobienia ładnych zdjęć :)
Danieli wcale nie zobaczyliśmy, bo chyba się spłoszyły. Za to dwa dziki, które hasały po zagrodzie, były bardzo towarzyskie, co widać na zdjęciach:





Po podwórku chodził też sobie rudy, puszysty kot, który później okazał się bardzo fotogeniczny:








My rzadko urządzamy sobie takie "wycieczki" albo spacery, ale zazwyczaj jest fajnie. Tym razem też nam się spodobało :)
Pozdrawiam,
N. ♥

P.S. Skoro już jesteśmy przy zwierzętach, to w następnej notce trochę o moich kotach + zdjęcia. ;)

11 komentarzy:

  1. och! Jaki ten kotek jest słodki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? :) Cały czas cierpliwie pozował do zdjęć :P

      Usuń
  2. Ekstra zdjęcia. Jakim aparatem robisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Lustrzanka Nikon D3000 i obiektyw 18-55 :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Ekstra zdjęcia. Jakim aparatem robisz?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ekstra zdjęcia. Jakim aparatem robisz?

    OdpowiedzUsuń
  5. Kotek podobny do Czesia z Tosinkowa :) Fajna wyprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A faktycznie, dopiero teraz zauważyłam :D Ja też mam podobnego, ale jest rudo-biały. Wstawię jego zdjęcia w następnej notce :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. oesu, co za słodkości :D dawać mi go tu szybGo! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przyjedziesz do nas to możemy się tam przejść ;3

      Usuń