Otóż to. Lustrzanka spisuje się całkiem nieźle. Na razie stawiamy pierwsze kroki w bardziej zaawansowanym fotografowaniu, ale z jakości fotek jesteśmy obie bardzo zadowolone. Oto efekty:
Lustrzanka zostaje z Natulią w domu, nie zabieram jej do Warszawy, więc spodziewajcie się zdjęć jej autorstwa. :)
Bardzo piękne zdjęcia ja też muszę takie zrobić!!!
OdpowiedzUsuń:>
Dziękujemy ;) Nam właśnie bardzo podobały się zdjęcia z Waszych blogów, takie profesjonalne. Teraz my zaczynamy takie robić ;))
UsuńPozdrawiam ;)
Aparat widzę, że się spisuje:) Super zdjęcia, bo piękne dziewczyny na nich:))Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńDziękujemy bardzo i pozdrawiamy ;)
Usuń