Jutro ostatni dzień naszego pleneru malarskiego pierwszogimnazjalistów. Jest strasznie fajnie, zero nudy! Poznawanie nowych osób, rozwijanie swoich zainteresowań, opalanie się w słońcu - idealny sposób na spędzanie pierwszych dni wakacji.
Codziennie przychodzimy w umówione miejsce o godzinie 9, dostajemy pierwsze zadanie, zazwyczaj jest to studium, czyli praca malarska lub rysunkowa. Potem chwila przerwy i kolejne zadanie - rysowanie kilkunastu szkiców na dany temat. Oczywiście nasze prace są pod koniec dnia oceniane. Każdy ma jakąś szóstkę, zdarzają się też piątki, a czwórki bardzo rzadko :)
Jutro robimy wystawę z naszych najlepszych prac, nie mogę się doczekać! :>
Pozdrawiam :*
czwartek, 4 lipca 2013
Plener
Nauka pełną parą?
Jeszcze tylko dwa zaliczenia w sobotę i... WAKACJE! Wracam do domku. WRESZCIE! :))
poniedziałek, 1 lipca 2013
Bo w piaskownicy jest najfajniej!
Bliźnięta mogą tak siedzieć i siedzieć... dopóki im się nie znudzi :D
piątek, 28 czerwca 2013
Do "Like To Know Who I Am"
Szkoda nam Ciebie, dziewczyno. Szkoda, ze Twoje życie nie jest na tyle interesujące, że interesujesz się naszym. Szkoda, ze brak w Tobie kultury i ODWAGI przede wszystkim. Skoro nas znasz, to czemu nie podejdziesz i nie powiesz nam prosto w oczy, że "życzysz nam śmierci"? Anonimowo łatwiej, tchórzu, co?
Zazdrościsz nam? To wielka szkoda, ze Ty nie jesteś taka szczęśliwa jak my, że nie masz wspaniałej rodziny, rodzeństwa, że nie układa Ci się w życiu.
Przykre jest tylko to, że tacy ludzie istnieją, tacy zawistni, chamscy, wredni.
Nie damy Ci tej satysfakcji i nie przestaniemy pisać bloga. Czytaj go sobie, czytaj! Niech Cię żal ściska, że nigdy nam nie dorównasz.
Ach, i jeszcze jedno. Jeszcze jeden taki komentarz i sprawa wyląduje na policji. Skoro nas tak dobrze znasz, to powinnaś wiedzieć, że takich spraw tak nie zostawiamy. Więc wara od nas, albo jesteś namierzona.
Ale to już było...♥
Właśnie wczoraj, po siedmiu latach nauki, skończyłam szkołę podstawową. To były wspaniałe lata spędzone z cudownymi ludźmi. Strasznie było mi szkoda pożegnać niektórych na zawsze... Z innymi zobaczę się za kilka lat, albo spotkam ich gdzieś na ulicy. A z jeszcze innymi będę chodziła do jednej szkoły, więc będę się z nimi widywała. W każdym razie trudno tak po prostu tą szkołę opuścić, bo jakby nie patrzeć, spędziłam tu ponad połowę mojego życia, tutaj poznałam pierwsze koleżanki i kolegów, tu się wychowałam. Dla niektórych było to miejsce znienawidzone, ale niesie ze sobą mnóstwo wspomnień dobrych i złych chwil. Niesamowite, jak ten czas szybko zleciał! Przecież jeszcze całkiem niedawno byliśmy takimi małymi szkrabami, a teraz już jesteśmy absolwentami szkoły! Może nie zawsze chciało mi się iść do szkoły i uczyć się, ale na pewno będę podstawówkę dobrze wspominać :)
A teraz o tym, co osiągnęłam ciężką pracą, z pomocą rodziców i nauczycieli. Kończę szkołę ze średnią ocen 5.64 i jestem w gronie trzech najlepszych uczniów! Właściwie, jest to najlepsza średnia w szkole, ma taką też jedną z moich koleżanek, co oznacza, że nieoficjalnie obie zostałyśmy prymuskami szkoły :) W naszej klasie aż 10 osób ma świadectwo z czerwonym paskiem, czyli wypadliśmy bardzo dobrze. Ogólnie to nasza klasa chyba nieźle się uczyła. Nie sposób wymienić nasze wszystkie osiągnięcia naukowe, artystyczne i sportowe (a sportowców w klasie mamy świetnych!). Ciężko było mi pożegnać się z tym wszystkim. To było i już więcej nie wróci. Teraz zaczyna się nowy rozdział z naszego życia: gimnazjum. Myślę, że będzie fajnie. Poznam nowych ludzi, nauczę się nowych rzeczy, będę zawsze miała przy sobie Olę, z którą mogę się pośmiać i popłakać :D Będzie dobrze!
N. <3
P.S. Dzisiaj po południu egzamin w szkole muzycznej (znów przełożony). Trzymajcie kciuki ;*
środa, 26 czerwca 2013
Góry.
wtorek, 25 czerwca 2013
Sesja. System Eliminacji Studentów Jest Aktywny.
W ten weekend zaliczyłam ćwiczenia z biologicznych podstaw zachowania i pisałam nieszczęsną poprawkę z metodologii (wyniki mają być do końca tygodnia. W sobotę egzamin z socjologii. W niedzielę zaliczenie kursu pierwszej pomocy, kolokwium z psychologii społecznej i egzamin z genetycznych uwarunkowań zaburzeń zachowania. Ostatni egzamin 6. lipca. Nie ma lipy, jest hardcore. :)
Czekam na wakacje. Pojadę trochę do domku, potem Kraków i Częstochowa, Warszawa z Natulią i nasz spontaniczny wyjazd do Kątów Rybackich pod koniec lipca.
Wakacje, nadchodźcie!
W Warszawie zbiera się na burzę. Właśnie lunęło. Ostatnio śpię przy otwartych oknach, jednak przy takim hałaśliwym deszczu i grzmotach nie wysypiam się... Bardzo nie lubię burz. Bardzo.


