Jutro nie mamy większości lekcji, ponieważ idziemy z klasą na spektakl "Śluby panieńskie". Nie wiem, czy będzie to ciekawe, czy nie, ale przepadają nam najgorsze przedmioty: przyroda, matma i polski :P
U kociaków także w porządku. Rosną, trochę już chodzą, widzą. Zdjęcia jakieś mam, oczywiście króluje Hela, bo Antek wciąż jeszcze nie polubił aparatu.. Dlatego też jakość jego zdjęć jest fatalna. Gdy tylko Antek orientuje się, że blisko niego znajduje się obiektyw, to jego głowa staje się nadzwyczaj ruchliwa i nawet dobry fotograf nie zdołałby zrobić mu dobrego zdjęcia. No cóż, chociaż Heluta wygląda korzystnie :)
♥
♥
Buziaki,
N. ♥
Śliczne te kociaki:)) To powodzenia w niedzielę, marzyć trzeba zawsze:)Pozdrawiam:))
OdpowiedzUsuńDziękuję :) A kociakom wciąż zdjęcia robię, więc niedługo kolejna porcja :))
UsuńPozdrawiam ;)
Rany, cudne kociaczki c:
OdpowiedzUsuńSłodziaki <3
PS. Obserwuję Was na Bloglovin. Po kilku postach widzę, że ciekawie piszecie c:
UsuńDziekujemy bardzo i pozdrawiamy ;)
Usuń