Wczoraj przez większą część dnia nic ciekawego się nie działo, ale późnym popołudniem przyjechał kurier i przywiózł nam... tablet! Naprawdę ;) Byłam bardzo zadowolona, kiedy tylko tato wniósł paczkę do dużego pokoju, zabrałam się za włączanie urządzenia i odkrywanie wszystkich funkcji. To było super, trochę jak telefon, trochę jak laptop. Rodzice musieli na kilka godzin wyjechać, więc zostałam sama w domu. Ustawiłam tapetę i dzwonek, potem połączyłam tablet z internetem. Weszłam na bloga i próbowałam napisać notkę, ale wyrazy mi się zlepiały i nie mogłam kliknąć w to miejsce co chciałam. Pierwszy raz przecież miałam do czynienia z tabletem, to znaczy mam w domu jeszcze tablet graficzny, ale to jest inna bajka ;) W każdym razie postanowiłam, że napiszę notkę dziś, z laptopa, bo na tablecie najpierw muszę nauczyć się dobrze i szybko pisać, tak jak na laptopie. Ściągnęłam na tableta Skype, by móc popisać z koleżanką, potem weszłam w Google Mapy i zwiedziłam całe moje miasto. Następnie sprawdziłam jakiej jakości mój tablet robi zdjęcia. Potem przeglądałam internet ;) Tablet mi się bardzo podoba, w końcu to jakaś nowość.
A wracając do normalności, to szóste klasy mają dziś dyktando, a z dyktand jestem całkiem dobra :D
No i jeszcze kartkówka z religii, podobno pytania mają być trudne, więc przekartkowałam całą Ewangelię św. Marka i jestem przygotowana, o! :)
Miłego dnia,
Natulia ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz