piątek, 29 marca 2013

Zima, zima, zima...

Eh, ta zimowa pogoda mnie już przytłacza. Nie tak jak powinno być. Pytam po raz kolejny: Co to za Wielkanoc ze śniegiem?!
Prze tą zimę jestem nawet bardziej senna. Na przykład dzisiaj obudziłam się gotowa do tego, aby wziąć sobie laptopka do łóżka i sprawdzić moje ulubione strony w internecie, jak zawsze Było jednak jeszcze wcześnie, więc pomyślałam, że wezmę supermegafajną książkę i kontynuuję jej czytanie. Wzięłam więc ową książkę, przeczytałam jedną stronę... i zasnęłam. Nawet sobie z tego nie zdałam sprawy, tylko potem, jak się obudziłam, to zorientowałam się, że obok mnie leży zamknięta książka, a ja znowu muszę szukać, na której stronie skończyłam. Książka ma 425 stron, więc to szukanie wcale nie jest takie łatwe :p
Tym czasem nadal układamy z Mamą puzzle. Ramka już jest ułożona, nie jest źle ;) Aczkolwiek to układanie jest naprawdę megatrudne, a jak zaczęło się i ułożyło już mniej więcej 200 elementów, to dziwnie byłoby je ponownie spakować do pudełka. Wyzwanie podjęte, musimy więc ułożyć te puzzle do końca.
A poza tym, to nadal przygotowania świąteczne i nudy. Bazylia przyjeżdża, (to trochę lepsza wiadomość) ale dopiero o dwudziestej drugiej, a pewnie wtedy będę już spała, biorąc pod uwagę moją senność.
Świąt jakoś nie czuję, nie wiem jak to będzie ;/

Pozdrawiam, Natulia ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz